Chór "Lutnia" z Luzina


Idź do treści

AKTUALNOŚCI


      Witamy na stronie internetowej chóru „Lutnia” z Luzina.

    Zamieściliśmy informacje z naszej bieżącej działalności jak również nasze dokonania w 24-letnim okresie istnienia chóru. Zmieniały się czasy, dyrygenci, chórzyści ale zamiłowanie do śpiewu się nie zmienia. Dlatego zachęcamy do zapoznania się z naszymi dokonaniami, posłuchać naszych nagrań. Jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje. Chór „Lutnia” jest chórem amatorskim, łączy nas jedno – pasja śpiewania. Wszystkich którzy chcieliby dołączyć do naszego grona, by wspólnie cieszyć się ze śpiewu, zapraszamy na próby chóru w każdy czwartek w godzinach 17,30-19,30 do świetlicy OSP Luzino.

Ze śpiewaczym pozdrowieniem: Zarząd Chóru



Informacje bieżące:

*


ZIELENIEC-PRAGA 2019


Tegoroczny program wycieczki dla chórzystów luzińskiej „ Lutni” obejmował m.in. Kotlinę Kłodzką, Pragę, Skalne Miasto, Wrocław. Noclegi mieliśmy zarezerwowane w Ośrodku Wypoczynkowym AGAL SPORT w Zieleńcu. Zieleniec jest częścią miasta Duszniki Zdrój graniczącego z Czechami.

Naszą wędrówkę po Kotlinie Kłodzkiej rozpoczęliśmy z przewodnikiem sudeckim p. Piotrem, od wejścia na najwyższy szczyt w Górach Stołowych – Szczeliniec Wielki, który położony jest na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych. Dla odwiedzających jest to jedna z największych atrakcji turystycznych Sudetów. Trasa zwiedzania prowadzi przez skalne labirynty oraz przez głębokie, a czasami i bardzo wąskie szczeliny. Piękne, malownicze i niespotykane w innych regionach ukształtowanie skał i wspaniałą panoramę Sudetów można oglądać z tarasów widokowych, szczególnie przy pięknej pogodzie, czego i my doświadczyliśmy. Na platformie szczytowej Szczelińca zbudowano w 1845 roku schronisko w stylu szwajcarskim, zwane „Szwajcarką”. Jest to jedno z najstarszych schronisk w polskich Sudetach. Po kilkugodzinnym pobycie w tym pięknym miejscu, ruszyliśmy do Nowej Rudy, aby tam z kolei zwiedzić kopalnię węgla kamiennego z podziemną trasą turystyczną. Przewodnik opowiadał ciekawie i z wielkim humorem. Było dużo historii i śmiechu, a to za sprawą „ducha” kopalni, który niejednego z nas mógł przyprawić o zawał serca. Na koniec zwiedzania mieliśmy okazję przejechać się podziemną kolejką, która niegdyś służyła do przewozu górników, a dzisiaj korzystają z niej turyści .Warto było odwiedzić to miejsce i choć na chwilę wyobrazić sobie trud pracy w kopalni. Tego samego dnia jeszcze, zawitaliśmy z wizytą do Wambierzyc, gdzie znajduje się Sanktuarium Matki Bożej Wambierzyckiej Królowej Rodzin. Z zewnątrz na tle małych kamienic wygląda naprawdę imponująco. Jest to miejsce wielu cudownych uzdrowień. Wnętrze bogato wyposażone z pięknym ołtarzem i cudowną figurką Matki Bożej Wambierzyckiej. Niedaleko Bazyliki znajduje się ruchoma szopka oraz kalwaria.

Następnego dnia wcześnie rano wyruszyliśmy do jednej z najpiękniejszych stolic Europy, do Pragi. Jest to miasto z wieloma zabytkami wpisanymi na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Liczne rzesze turystów odwiedzające Pragę, mają do wyboru mnóstwo atrakcji m.in. zwiedzanie Starego miasta, Gotyckiego Mostu Karola, kościoła św. Mikołaja na Malej Stranie, najpiękniejszego kościoła barokowego w Pradze. Miłe chwile można także spędzić w Ogrodach Zamkowych. Każda z praskich dzielnic ma swoją niepowtarzalną atmosferę i wyjątkowy urok. Cały dzień w tej przepięknej stolicy dostarczył nam niezwykłych wrażeń.

Kolejny punkt naszej wycieczki, postanowiliśmy spędzić bardzo aktywnie na łonie natury. Otóż wybraliśmy się także do Czech, ale tym razem do Skalnego Miasta. Chodząc labiryntem w otoczeniu wysokich piaskowych skał można przeżyć niesamowitą przygodę. Trasa nie była zbyt trudna, ale amatorzy przygód mogli wybrać szlak wymagający nieco więcej wysiłku. Urozmaiceniem naszej wspinaczki po specjalnych schodach czy też kładkach było jeziorko, które przepłynęliśmy wieloosobową tratwą. Na zakończenie dnia udaliśmy się do miasta uzdrowiskowego, a mianowicie do Kudowy Zdrój. Walory uzdrowiskowe i krajobrazowe przyciągają tu wielu turystów. Wypoczynkowi sprzyjają naturalne ujęcia wód mineralnych, których można skosztować w zabytkowej pijalni wód. W jednej z dzielnic miasta znajduje się Kaplica Czaszek. Jest to niezwykle miejsce, ale i nieco przerażające.

W ostatnim dniu naszego wakacyjnego wypoczynku, w drodze powrotnej do naszego kochanego Luzina, zawitaliśmy do Wrocławia. Ponoć Wrocław ma najpiękniejszy Stary Rynek w Polsce. Być może to prawda. Rynek tego miasta to tętniące życiem centrum wielu kultur. Klimatyczne restauracje , sporo zabytków i oczywiście pochowane w różnych miejscach przesympatyczne krasnale. Pozytywnie naładowani i w wesołych nastrojach wróciliśmy do swoich domów.

W imieniu chórzystów i pozostałych uczestników wycieczki, pragnę podziękować naszemu prezesowi p. Zygmuntowi za zorganizowanie wspaniałego wyjazdu.

>>> Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z wycieczki chóru "Lutnia" <<<


Opracowała: Małgorzata Pobłocka


Zdjęcia: Zygmunt Brzeziński



*


Wernisaż malarski


22 lutego w Bibliotece Gminnej w Luzinie odbył się wernisaż wystawy malarstwa naszej koleżanki z chóru Zosi Mielke. Na powitanie gości chór zaśpiewał trzy utwory, po czym zaproszeni goście wysłuchali wspaniałego wprowadzenia i przedstawienia twórczości malarskiej kol. Zosi, przez prezes Pro Bono w Luzinie p. Zosię Batulińską.

Były życzenie i naręcza kwiatów, jako podziękowania, wraz życzeniami dalszej wspaniałej twórczości. Jesteśmy dumni z tego że w naszym gronie mamy tak wspaniałą artystkę.


>>> Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z tego wydarzenia <<<




*


Kolejny sukces chóru


19 stycznia chór "Lutnia" wystąpił w m. Chełmno na XIV Ogólnopolskim Konkursie Kolęd i Pastorałek. Wykonaliśmy pięć utworów w języku kaszubskim:

- "Jezë, òstaw szopã" Antoniego Peplińskiego, układ: Tomasz Fopke;
- "Jezëskòwô biżónka" T. Fopke;
- "Dobëcé" Jerzego Stachurskiego i Eugeniusza Pryczkowskiego, układ: T. F.;
- "Spij, miłi Jezë" T.F.
- "Bóg nama przestojôł" Jana Trepczyka w opr. Zbigniewa Szablewskiego.

Nasz występ został zauważony przez jurorów, za który otrzymaliśmy Brązowe Pasmo oraz Nagrodę Specjalną za kultywowanie języka kaszubskiego. Cieszą nas bardzo wyróżnienia. Otrzymać nagrodę w tak zacnym gronie /w konkursie uczestniczyło 15 chórów z całej Polski/ jest wielkim sukcesem.

Zwiedziliśmy również piękną starówkę miasta Chełmn, zjedliśmy dobry obiad i wróciliśmy do Luzina w dobrych nastrojach. Dziękujemy organizatorom za miłą gościnę.

>>> Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z tego wydarzenia <<<




*


III WSPÓLNE KOLEDOWANIE Z LUTNIĄ


W długim okresie Bożego Narodzenia tradycyjnie śpiewa się kolędy. W różnych kościołach odbywają się koncerty . Także i w naszym parafialnym kościele w niedzielę 13 stycznia odbyło się „III Wspólne Kolędowanie z ”Lutnią", którego organizatorem był chór „Lutnia”. Do wspólnego śpiewania zaprosiliśmy: Harcerzy z 70 Luzińskiej Wodnej Drużyny Harcerskiej, Koło Gospodyń Wiejskich z Luzina oraz strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej w Luzinie . Każdy z zespołów wykonał trzy kolędy we własnych aranżacjach, co podkreśliło ich niezwykły charakter. Licznie zgromadzeni słuchacze mieli możliwość wysłuchania kolęd nie tylko polskich, ale również i kaszubskich. Ponadto wspólnie z publicznością, która bardzo chętnie włączyła się w kolędowanie, zespoły wykonały kilka tradycyjnych pieśni bożonarodzeniowych . Na zakończenie koncertu gospodarz świątyni ks. proboszcz Waldemar Waluk , serdecznie podziękował wszystkim uczestnikom i zaproszonym gościom za wspaniały wieczór i gorąco zaprosił na przyszłoroczny koncert.

>>> Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z tego wydarzenia <<<


Fot. R.Klinkosz



*


BESKIDY - 2018


Coroczny wakacyjny wypoczynek członkowie chóru „Lutnia” spędzili tym razem w Beskidach. Naszym pierwszym przystankiem na trasie do Wisły, były ruiny wspaniałego niegdyś zamku w Ogrodzieńcu. Jest to miejsce, gdzie nagrywano sceny do filmów, m.in. ,,Janosika” Jerzego Passendorfera oraz „,Zemsty” Andrzeja Wajdy. To największy i najbardziej znany obiekt zamkowy na Śląsku, a także najpopularniejszy ze wszystkich zamków na tzw. Szlaku Orlich Gniazd. Po dwugodzinnym pobycie w tym miejscu, ruszyliśmy w kierunku Wisły do domu wczasowego „Relaks”, gdzie mieliśmy zarezerwowane noclegi.

Następnego ranka wyruszyliśmy do Cieszyna- miasta dwóch państw. Nasza przewodniczka p. Małgosia przedstawiła nam bogatą historię tego pięknego miasta wraz z jego zabytkami. Zwiedziliśmy m.in. Wzgórze Zamkowe, Wieżę Piastowską, Rotundę św. Mikołaja, Basztę Ostatecznej Obrony, Zamek Dolny – letnią rezydencję Habsburgów, Studnię Trzech Braci.

W trzecim dniu naszej wyprawy w Beskidy wybraliśmy się do Wisły, rodzimego miasta Adama Małysza. Dla fanów skoków narciarskich jest oczywiście skocznia im. A. Małysza oraz Galeria jego Sportowych Trofeów. Znajduje się tutaj również Aleja Gwiazd Sportu oraz Pałacyk Myśliwski Habsburgów. Po spędzeniu dłuższej chwili w tym mieście, udaliśmy się do Koniakowa, gdzie można było zobaczyć i kupić słynne koniakowskie koronki, serwetki, obrusy itp . Tutaj także mieści się największa koronka na świecie wpisana do Księgi Rekordów Guinesa. W okolicy Koniakowa jest również punkt widokowy - Ochodzita 895 m n.p.m. z którego roztacza się panorama na Beskid Śląski. Nieopodal tego miejsca znajduje Kurna Chata Kawuloka. Jest ona jednym z autentycznych obiektów architektury drewnianej XIX w. Obecnie kustoszem placówki jest Janusz Macoszek, młody i sympatyczny górali z Istebnej. Opowiada o dawnym życiu tamtejszych górali przeplatając je często dowcipami i grą na unikatowych instrumentach pasterskich. Barwne opowieści wraz z oprawą muzyczną są doskonałym punktem każdej wycieczki w Beskidy. Po zapoznaniu się ze zwyczajami i twórczością ludową ówczesnych górali, skierowaliśmy się do miejscowości Węgierska Górka zwana Westerplatte Południa. Historię tego miejsca obszernie przedstawiła nam p. Małgosia. W tym dniu zwiedziliśmy także miasto Żywiec, gdzie mieści się m.in. Stary Zamek (Muzeum Miejskie) oraz Pałac Habsburgów (tzw. Nowy Zamek), kościół pw. Trzech Krzyży, Browar Żywiecki.

Kolejny dzień naszej wycieczki był dniem spędzonym w Czechach. W programie wycieczki było m.in. Muzeum Techniki Tatra (muzeum motoryzacji) w Koprzywnicy. Była to nie lada gratka dla fanów motoryzacji. Następnym punktem naszego czeskiego zwiedzania było miasteczko Stramberk. Jest to nieduże, ale urocze i romantyczne miasteczko z pięknym, pochyłym rynkiem, Troubą ( średniowieczną wieżą) i legendą o stramberskich uszach (piernikach).W pobliżu tego miasteczka znajduje się Jaskinia Szipka, do której można przejść się szlakiem spacerowym prosto z Rynku w Stramberku lub spod bramy Parku Narodowego . Na zakończenie czeskiego dnia odwiedziliśmy drewniane miasteczko (skansen) Radinis. Kilka chwil spędziliśmy także w Jilczynie.

Punktem końcowym naszej kilkudniowej wycieczki, był spacer po Leśnym Parku Niespodzianek w Ustroniu, gdzie swobodnie przemieszczały się wśród zwiedzających dzikie zwierzęta.

Pełni wrażeń i w dobrych nastrojach, szczęśliwie powrócili do swoich domów. W imieniu chórzystów i pozostałych uczestników wycieczki, pragnę podziękować naszemu prezesowi p. Zygmuntowi za zorganizowanie naszego letniego wypoczynku.

>>> Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z wycieczki chóru "Lutnia" <<<


Opracowała: Małgorzata Pobłocka


Zdjęcia: Zygmunt Brzeziński



*


II WSPÓLNE KOLĘDOWANIE W LUZINIE





7 stycznia 2018r. chór „Lutnia” z Luzina zorganizował „II Wspólne Kolędowanie w Luzinie”. Do śpiewania kolęd zaprosiliśmy chór SP im. prof. Gerarda Labudy z Luzina pod dyrekcją Zofii Meyer oraz pochodzącego z Luzina śpiewaka operowego znanego nie tylko w Polsce: Janusza Żaka (bas-baryton), któremu akompaniowała Karolina Szweda. Zabrzmiały utwory bożonarodzeniowe po polsku, kaszubsku i angielsku. Ugościł nas ks. proboszcz parafii św. Wawrzyńca. Inicjatorem i głównym organizatorem przedsięwzięcia był Zygmunt Brzeziński - prezes chóru „Lutnia”.







*


WIGILIA CHÓRU





Na próbie w dniu 21 grudnia 2017r członkowie chóru "Lutnia" tradycyjnie jak co roku, zorganizowali kolację wigilijną. Swoją obecnością zaszczycili: Wójt Gminy Luzino p. Jarosław Wejer wraz z małżonką, oraz Proboszcz parafii św. Wawrzyńca w Luzinie ks. Waldemar Waluk. Tradycyjnie chórzyści przygotowali wspaniałe menu wigilijne, którego nie powstydziły się najbardziej znani restauratorzy. Śpiewaliśmy kolędy te tradycyjne polskie, oraz współczesne po kaszubsku. Na zakończenie śpiewająco podziękowaliśmy naszym wspaniałym gościom, szczególnie Wójtowi Gminy za wspieranie finansowe naszego zespołu. I tak w rodzinnej i wspaniałej atmosferze zakończyliśmy Wigilię, wraz z życzeniami Zdrowych i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia.







*


KOLEJNY SUKCES "LUTNI"





17 grudnia 2017r. chór "Lutnia" z Luzina uczestniczył w XII Festiwalu Kolęd Kaszubskich i Pieśni Adwentowej w Pierwoszynie. Wykonaliśmy trzy kolędy tj. „Żegnôj swiat całi” muz. T. Fopke, sł. E. Pryczkowski; „Spij, miłi Jezë” T. Fopke; „Bóg rodzy sa” sł. K.Jastrzębski, muz. T. Fopke. Oraz jeden utwór adwentowy „Czej nadindze Pόn” sł i muz. T.Fopke, opr. T. Formela . Komisja w składzie prof. Anna Flebig, dr. Michał Kozorys i dr. Karol Dettlaf - przyznało chórowi Złoty Dyplom oraz dyplom i nagrodę pieniężną za zajęcie I miejsca. Nasz dyrygent p. Tomasz Fopke otrzymał dyplom dla najlepszego dyrygenta festiwalu.







*


PIENINY - 2017


W dniach od 18 do 23 lipca 2017r. chór "Lutnia" odbył wycieczkę w Pieniny. Góry powitały nas upalną pogodą, całkiem odmienną niż na Wybrzeżu.
Dojeżdżając do celu, zwiedziliśmy gotycko-renesansowy zamek w Pieskowej Skale z poł. XIV w, po czym udaliśmy się do wsi Sromowce Wyżne na nocleg, do domu wczasowego "Orle Gniazdo".

Następny dzień rozpoczęliśmy wędrówką przez wąwóz Hamole na Bukowinki, gdzie znajduje się punkt widokowy na panoramę doliny. Potem zwiedziliśmy w Jaworkach kościół pw. św. Jana Chrzciciela /dawna cerkiew/ z XVIII w, po czym udaliśmy się do Szczawnicy.

Spacerując po uzdrowisku poznawaliśmy ciekawe obiekty miasta i ich historię. W Pijalni Wód Mineralnych z wielu z ich rodzajów mogliśmy skosztować i odpocząć. Jeszcze tego dnia kolejką krzesełkową wjechaliśmy na górę Palenicę, skąd rozciągał się widok na Tatry Wysokie po stronie słowackiej.

Trzeci dzień wycieczki dostarczył nam niezwykłych wrażeń. Zwiedziliśmy średniowieczny zamek książąt węgierskich w Niedzicy po czy odbyliśmy spacer po zaporze czorsztyńskiej. Po przepłynięciu statkiem przez jezioro Czorsztyńskie wyszliśmy na szczyt gdzie znajdują się ruiny średniowiecznego zamku Czorsztyn. W tym dniu pojechaliśmy do Dębna Podhalańskiego, aby zwiedzić drewniany Kościół pw. św. Michała Archanioła, wpisany na Listę Światową Dziedzictwa UNESCO.

Czwartego dnia podjęliśmy wyzwanie, aby zdobyć szczyt Trzech Koron, skąd rozpościera się najszersza panorama widokowa. Potem przeszliśmy kładką na stronę słowacką do Czerwonego Klasztoru, średniowiecznej siedziby benedyktynów, a później kamedułów, obecnie muzeum. We wnętrzu gotyckiej kaplicy wykonaliśmy ekspresyjną pieśń w aranżacji T.Fopke "Panie mój". Dzięki doskonałej akustyce kamiennych murów, można było podziwiać harmonijne i czyste brzmienie chóralnego śpiewu.

Jeszcze tego dnia czekała nas wielka atrakcja - spływ przełomem Dunajca ze Sromowców Wyżnych do Szczawnicy. Legendy, żarty i dowcipy flisaków dodatkowo urozmaicały nam czas. Aż szkoda, że trzeba było tratwy opuścić Piąty dzień poświęciliśmy na zwiedzanie jaskini w Tatrach Słowackich - Jaskini Bielańskiej. Udaliśmy się do m. Lewocza, zabytkowego miasta z dawnym układem urbanistycznym i murami obronnymi. W oddali nad miastem Lewocza widać Mariańską Górę, gdzie znajduje się słynne sanktuarium maryjne - bazylika p.w. Nawiedzenia N. Maryi Panny. Jan Paweł II podczas pielgrzymki na Słowację odprawił tam mszę św. Wracając do Polski podziwialiśmy panoramę Tatr od strony południowej, m. in. szczyt góry Gerlach niewidoczne z Polski. Po drodze pożegnaliśmy naszego wspaniałego przewodnika p. Jakuba, wręczając mu pamiątkowe albumy o Luzinie.

Ostatniego dnia udaliśmy się w drogę powrotną. Po drodze zatrzymaliśmy się na Jasnej Górze, by w modlitewnym skupieniu stanąć przed wizerunkiem Królowej Polski.

Wracaliśmy do domu bogatsi w nowe doświadczenia i doznania, wdzięczni za szczęśliwie odbytą wycieczkę.

>>> Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z wycieczki chóru "Lutnia" <<<


Opracowała: Krysia Sikora


Zdjęcia: Zygmunt Brzeziński



*


ŚCINANIE KANI





Dnia 23 czerwca 2017 o godz. 18.00 Chór "Lutnia" wziął udział w happening'u pod nazwą "Ścinanie Kani". Jest to stary kaszubski zwyczaj, obchodzony w wigilię Św. Jana. Organizatorem była Fundacja im. Księdza Profesora Włodzimierza Sedlaka.


>>> Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z happening'u. <<<






*


PRO BONO





Dnia 4 marca 2017 r. w Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie odbył się wernisaż wystawy Stowarzyszenia Inicjatyw Obywatelskich "Pro Bono" z Luzina pt.: "Apetyt na sztukę - Luzino i okolice w malarstwie". Do uświetniania wernisażu został zaproszony chóru "Lutnia", który wykonał kilka pieśni w języku kaszubskim.


>>> Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z koncertu. <<<






*


KONCERT KOLĘD W LUZINIE




2017 W dniu 22 stycznia 2017 r. w kościele parafialnym w Luzinie odbył się koncert kolęd, którego organizatorem był chór "Lutnia". Do wspólnego kolędowania zostali zaproszeni lokalni artyści: m.in. Ewelina Pobłocka i zespół "Luzińskie Dzwoneczki". Licznie zgromadzeni słuchacze mieli możliwość wysłuchania zarówno polskich jak i kaszubskich kolęd, wykonanych w różnych aranżacjach , podkreślających ich niezwykły klimat.

>>> Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z koncertu. <<<




*


FESTIWAL KOLĘD





W dniach 28-30 grudnia 2016 roku odbył się "XI Festiwal Kolęd Kaszubskich" zorganizowany przez Stowarzyszenie Kaszubski Regionalny Chór "Morzanie" z Dębogórza. W trzydniowych koncertach brało udział siedem chórów. Drugi festiwalowy dzień odbył się w Luzinie w kościele pw. sw. Wawrzyńca, gdzie gospodarzem była luzińska Lutnia. W tym dniu zaprezentowały się chóry: "Pięciolinia" z Lini, "Gaudeamus" z Gościcina, "Morzanie" z Debogórza, i "Lutnia" z Luzina. Podczas festiwalowych występów publiczność mogła wysłuchać pięknych kaszubskich kolęd i pastorałek.





*


Wakacyjny wyjazd (20-24 lipca 2016)


Kielce, Sandomierz, Chęciny ... i Góry Świętokrzyskie

W planie tegorocznej, kilkudniowej wycieczki dla nas, jako członków chóru "Lutnia", były najciekawsze miejsca regionu świętokrzyskiego. Będąc już na ziemi świętokrzyskiej, nasze pierwsze kroki wraz z p. przewodnik Kasią, skierowaliśmy do rezerwatu przyrody zwany "Kadzielnią" leżącego na obrzeżach Kielc. Niegdyś były tu kamieniołomy. Charakterystycznymi elementami "Kadzielni" są monumentalne Tablice Mojżeszowe (Dekalog) oraz Pomnik Bojowników o Narodowe i Społeczne Wyzwolenie. Tutaj znajduje się także Amfiteatr, który po generalnej przebudowie stał się nowoczesnym obiektem liczący ponad 5 tyś. miejsc, dostosowanym do potrzeb współczesnych widowisk artystycznych i festiwali. Następnie ruszyliśmy w kierunku centrum stolicy województwa świętokrzyskiego - Kielc. Mogliśmy tam podziwiać Pałac Biskupów Krakowskich umiejscowiony na Wzgórzu Zamkowym, przejść się Aleją Gwiazd czy też pospacerować ul. Sienkiewicza - głównym deptakiem w tym mieście. Po kilkugodzinnym zwiedzaniu udaliśmy się do miejscowości Huta Szklana, do Ośrodka Wczasowego "Jodłowy Dwór", gdzie były zarezerwowane dla nas noclegi. Położony na skraju Puszczy Jodowej u podnóża Łysej Góry- zwanej też Świętym Krzyżem, był bardzo urokliwym miejscem.

Rankiem następnego dnia, wypoczęci i z uśmiechem na ustach, wyruszyliśmy na naszą wędrówkę po terenie Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Przy pięknej pogodzie rozpoczęliśmy tzw. Drogą Królewską, podejście na Łysą Górę ( 594. m n.p.m.) skąd można było z wieży widokowej podziwiać przepiękne gołoborze czyli skalne rumowisko. Na Łysej Górze w sercu Puszczy Jodłowej stoi klasztor dawnego opactwa benedyktynów. Obecnie mieszkają tam Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej. Jest to miejsce kultu religijnego odwiedzane przez tysiące turystów i pielgrzymów ze względu na przechowywane w nim Relikwie Drzewa Świętego - stąd nazwa Święty Krzyż. Klasztor szczyci się ponad 1000-letnią historią. Jest to najstarsze sanktuarium na ziemiach polskich. Przez wiele wieków miejsce to odwiedzali królowie polscy, dlatego też szlak z Nowej Słupi na Święty Krzyż został nazwany Drogą Królewską. Nie lada atrakcją jest również Muzeum Przyrodnicze ŚPN, gdzie można obejrzeć wyjątkową, multimedialną wystawę przyrodniczą.

Wspaniała przyroda Puszczy Jodłowej towarzyszyła nam także w marszu na najwyższy szczyt w Górach Świętokrzyskich - Łysicę (612 m n.p.m.). Na szlaku znajduje się źródełko, gdzie turyści mogą zaspokoić swoje pragnienie. Owe źródełko ma podobno właściwości lecznicze, szczególnie w chorobach oczu.

W trzecim dniu naszej wycieczki wybraliśmy się do Sandomierza. To piękne stare miasto jest obecnie miejscem realizacji plenerowych zdjęć do serialu "Ojciec Mateusz". Poza tym Sandomierz słynie z wielu zabytków , po których oprowadzała nas p. przewodnik. Między innymi była Brama Opatowska z tarasem widokowym, Ratusz, Trasa Podziemna, która prowadzi pod ośmioma kamienicami, a jej długość wynosi około 450 m. Sandomierskie lochy owiane są licznymi legendami. Jedną z nich, bodajże najsłynniejszą, o Halince Krępiance, mogliśmy usłyszeć podczas zwiedzania podziemia. W tym dniu odwiedziliśmy także kolegiatę pw. św. Marcina mieszcząca się w Opatowie.

Kolejnym przystankiem naszej wycieczki była miejscowość Oblęgorek, gdzie mieści się muzeum Henryka Sienkiewicza poświęcone jego życiu i twórczości. Do muzeum znajdującego się w pałacyku można dojść piękną aleją lipową. Pałacyk ten był darem od narodu dla pisarza z okazji 25-lecia pracy artystycznej. Była to letnia rezydencja naszego Noblisty. Z Oblęgorka pojechaliśmy do miejscowości Ciekoty, które ściśle związane są z osobą Stefana Żeromskiego. Pisarz spędził tam lata swojego dzieciństwa i wczesnej młodości . Niestety, dwór zamieszkujący przez rodzinę Żeromskich uległ całkowitemu spaleniu. Obecnie postawiony jest w tym miejscu drewniany dworek, w którym prezentowana jest biografia oraz przedmioty upamiętniające życie i twórczość pisarza. Po tzw. świętokrzyskim szlaku literackim, udaliśmy się Zagnańska, gdzie znajduje się największe i najstarsze w Polsce drzewo - dąb "Bartek". Liczy sobie około 700 lat, choć według, niektórych opinii może mieć nawet 1000 lat. Ze względu na swój sędziwy wiek "Bartek" został uznany za pomnik przyrody i objęty ochroną. Dzień pełen wrażeń zakończyliśmy wizytą w Osadzie Średniowiecznej, znajdującej się nieopodal naszego miejsca noclegowego. Podczas pobytu w niej można było zaobserwować pracę wykonywaną przez słowiańskich rzemieślników np: kowala, garncarza, wikliniarza czy tkaczki , a także spotkać zielarkę, która w średniowieczu była uważana za czarownicę.

Będąc na ziemi świętokrzyskiej nie można obojętnie przejść obok Jaskini Raj czy też Zamku Królewskiego w Chęcinach. W ostatnim dniu naszego pobytu w tym rejonie, postanowiliśmy odwiedzić te urokliwe miejsca. Jaskinia Raj to wapienna jaskinia krasowa. Choć niewielka, wyróżnia się wśród polskich jaskiń bogatą i dobrze zachowaną szatą naciekową. Należy do nielicznych w kraju jaskiń oświetlonych elektrycznie udostępnionych do zwiedzania pod opieką przewodnika. Następnie udaliśmy do Chęcin, gdzie naszą uwagę przyciągał górujący nad miastem Zamek Królewski. Niezdobyta twierdza, w której Królowa Bona przechowywała legendarny skarb. Zakończone niedawno prace rewitalizacyjne na terenie zamku odmieniły średniowieczną warownię (m.in. udostępniono dodatkowy punkt widokowy na drugiej wieży). Ciekawostką jest fakt, iż w latach 60-tych XX w. w scenerii zamku nakręcono film pt. "Pan Wołodyjowski".

Wizyta w Chęcinach zakończyła naszą rekreacyjną, świętokrzyską przygodę . Pogoda jak zwykle nas nie zawiodła. Turystyczne szlaki, specyficzny klimat, urzekające walory krajobrazowe - to wszystko sprawia, że jest to jedno z najpiękniejszych, najczystszych zakątków Polski. Wyjątkowe uroki wszystkich tych miejsc zapisały karty naszych aparatów fotograficznych. Będzie co wspominać.

Tutaj należą się serdeczne podziękowania prezesowi chóru "Lutnia" p. Zygmuntowi, który przygotował program i zorganizował tak wspaniałą wycieczkę. Dziękujemy i prosimy o więcej takich wyjazdów.

>>> Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z wycieczki chóru "Lutnia" <<<


Opracowała: Małgorzata Pobłocka


Zdjęcia: Roman Klinkosz



*


Festiwal Pieśni Religijnej w Strzepczu







W dniu 04 czerwca 2016r. chór "Lutnia" wystąpił w II Ogólnopolskim Festiwalu Pieśni Religijnej "Pater Noster" w Strzepczu. W festiwalu brało udział 14 chórów z całej Polski. Chór został zauważony przez jurorów otrzymując wyróżnienie i nagrodę pieniężną za najlepiej wykonany utwór w języku kaszubskim.

Opr. Zygmunt Brzeziński









*

Sukces chóru "Lutnia" na X Festiwalu
Kolęd Kaszubskich w Pierwoszynie



Na jubileuszowym X Festiwalu Kolęd Kaszubskich w Pierwoszynie w dniach 28-29.12.2015 r. chór "Lutnia" z Luzina, zdobył najwyższe uznanie jurorów zdobywając I miejsce i nagrodę specjalną Wójta Gminy Kosakowo. Należą się podziękowania chórzystom za wytężoną i sumienną pracę, a słowa uznania naszemu dyrygentowi p. Tomaszowi Fopke za przygotowanie chóru i wiarę w chórzystów.

Opr. Z.Brzeziński







*


15-Lecie pracy dyrygenta z chórem



Dzisiejsza próba chóru "Lutnia" z Luzina była nietypowa. Naszemu dyrygentowi Tomaszowi Fopke, chórzyści zgotowali niespodziankę z okazji 15-lecia dyrygowania chórem. Z tej okazji przygotowano album ze zdjęciami, który odzwierciedla cały okres współpracy z chórem.

Były też życzenia, kwiaty i piękny tort przygotowany przez kol. Jankę. Odśpiewano tradycyjne "sto lat". Mamy nadzieję że nasza współpraca będzie trwała jeszcze długie lata.

>>> Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z tego wydarzenia <<<


Opr. Z.Brzeziński



*


Festiwal Pieśni Religijnej W Strzepczu


W dniu 12 września 2015r. chór "Lutnia" wystąpił w I Ogólnopolskim Festiwalu Pieśni Religijnej "Pater Noster" w Strzepczu. W festiwalu brało udział 16 chórów z całej Polski. Chór został zauważony przez jurorów otrzymując wyróżnienie i nagrodę pieniężną. Cieszymy się niezmiernie z otrzymanego wyróżnienia, co pobudza nas do dalszej pracy śpiewając na chwałę bożą i zadowolenia ludzi.

Opr. Zygmunt Brzeziński



*


Wycieczka chóru w Karkonosze


W dniach 18-20 lipca 2015r., członkowie chóru "Lutnia" wraz z rodzinami udali się na wycieczkę turystyczno-krajoznawczą w Karkonosze. W drodze do Karpacza odbyło się zwiedzanie zamku Książ k/Wałbrzycha. Jego ciekawą, długą i burzliwą historię przedstawił miejscowy przewodnik. Następnie udaliśmy się na nocleg w m. Karpacz do domu wczasowego "Morskie Oko". Drugiego dnia, po obfitym śniadaniu i spotkaniu z naszym przewodnikiem p. Tomaszem, zdecydowano się zdobycie najwyższego szczytu Karkonoszy - Śnieżki /1602 m n.p.m/. Męczącą drogę na szczyt zrekompensowały wspaniałe widoki zarówno na stronę polską, jak i stronę czeską. Na zakończenie dnia zwiedzano świątynię Wang, zbudowaną i przywiezioną z Norwegii na przełomie XII i XIII w.

Trzeciego dnia zaplanowano zwiedzanie zamku Chojnik, a właściwie jego ruin. Wybudowany został on na szczycie wyniosłej góry /627m n.p.m/, która z trzech stron zakończona jest urwiskiem z pionowymi na ponad 100m, nie do zdobycia ścianami.

Obecnie zamek oferuje przepiękne widoki z wieży zamkowej na Karkonosze. Drugim punktem wycieczki tego dnia był wyjazd do Czech, do miasta Harrachow. W mieście tym znajduje się kompleks skoczni narciarskich, w tym jedna z najwyższych zwaną mamucią. W Harrachowie znajduje się również ośrodek narciarstwa biegowego.

Dzień czwarty to całodzienny wyjazd do Drezna /Niemcy/. Miasto uważane jest za najpiękniejsze, zostało zburzone w czasie II wojny światowej. Obecnie odbudowane, stanowi wielką atrakcję turystyczną. W drodze powrotnej udaliśmy się do słynnej Bastei, gdzie podziwiać można wiele ciekawych form skalnych z widokiem na rzekę Łabę, które wraz z kamiennym mostem ściągają wielkie tłumy zwiedzających.

Ostatni dzień to powrót do domu. Po drodze do Poznania, zatrzymano się przy największej figurze Chrystusa w Świebodzinie. W Poznaniu czekał na nas przewodnik, który przez dwie godziny oprowadzał nas po mieście, snując wspaniałe i ciekawe opowieści współczesne i historyczne o tym mieście. W godzinach wieczornych we wspaniałych humorach, mimo zmęczenia wróciliśmy do naszych domów z nadzieją, że wyjedziemy jeszcze i przeżyjemy niejedną wspaniałą przygodę.

>>> Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z wycieczki chóru "Lutnia" <<<


Opr. Z.Brzeziński



*


NOWA PUBLIKACJA


Ukazała się publikacja współfinansowana ze środków Unii Europejskiej z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 oś 4 "Leader", działanie 413, "Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju małych projektów" pt."Historia ruchu śpiewaczego na Kaszubach - gmina Luzino".
Publikacja ta została napisana przez samych chórzystów Zygmunta Brzezińskiego, Tomasza Fopke, Alicję Hinz, Zofię Mielke i Małgorzatę Pobłocką.
Książka opisuje w pierwszej części, historię ruchu śpiewaczego w Luzinie od roku 1895, natomiast druga część poświęcona jest reaktwowanym w 1994r. chórowi "Lutnia". Oprócz tekstów, autorzy pokazali wiele zdjęć i dokumentów. Mamy nadzieję, że książka ta, przyczyni się do poznania wspaniałej historii śpiewaczej w Luzinie.

Opr. Zygmunt Brzeziński



*


"REQUIEM" PAMIĘCI JANA PAWŁA II


W niedzielę 29 marca po Mszy św. o godz. 14.30 w kościele pw. św. Wawrzyńca w Luzinie, członkowie Rady Chórów Kaszubskich: Morzanie z Dębogórza, Lutnia z Luzina, Pięciolinia z Lini oraz Strzelenka z Tuchomia wykonały Requiem Bernarda Stielera, napisane Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II w 5. rocznicę śmierci. Jak określał to sam kompozytor utwór 5 lat "leżał w szufladzie", by znalazł się odpowiedni moment dla jego zaprezentowania i oddania czci Janowi Pawłowi. Okazją stała się zbliżająca się 10 rocznica śmierci Papieża. Stieler zaproponował przygotowanie prezentacji utworu dyrygentowi Przemysławowi Stanisławskiemu. Światowe prawykonanie miało miejsce 22 lutego 2015 roku w Archikatedrze Lubelskiej przez zespół Camerata Lubelska, natomiast pomorska premiera Requiem, po 4 miesiącach prób, odbyła się w sobotę 28 marca br. w parafii p.w. św. Apostołów Szymona i JudyTadeusza w Chwaszczynie.

Chóry, przygotowane przez dyrygentów: Przemysława Stanisławskiego, Tomasza Fopke, Jana Szulca i Karola Krefta można było także usłyszeć na niedzielnej mszy w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Lini. Poszczególne części Requie-Requiem, Kyrie, Dies irae, Recordare, Lacrimosa, Pie Jesu, Domine Jesu, Hostia, Sanctus, Benedictus, Agnus Dei i Lux aeterna) były przeplatane recytacją fragmentów "Tryptyku rzymskiego" Karola Wojtyły w tłumaczeniu na język kaszubski Zbigniewa Jankowskiego. Partie solowe zaśpiewał Tomasz Fopke. Zarówno w Chwaszczynie, jak i w Lini czy w Luzinie wykonanie mszy żałobnej przez ponad 100.osobowy chór spotkało się z dużym aplauzem odbiorców. Gratulacje złożyli m.in. obecni na koncertach przedstawiciele władz samorządowych gmin i powiatu. Ostatnie wykonanie utworu odbyło się 2 kwietnia (Wielki Czwartek) o godz. 20:00 w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Pierwoszynie.

Opr. Alicja Hinz



*


20-lecie Chóru "Lutnia" z Luzina


Dnia 21 listopada w Luzinie odbyła się uroczystość jubileuszu 20-lecia działalności Chóru "Lutnia". O godz. 17.00 w kościele p.w. św. Wawrzyńca w Luzinie została odprawiona przez ks. prałata Zygfryda Leżańskiego Msza Św. w intencji chórzystów, podczas której oprócz znanych pieśni w j. kaszubskim, można było m.in. usłyszeć "Ave Verum Corpus" W. A. Mozarta wykonane przez chór z towarzyszeniem organów (organista Artur Bańko). Dalsza część uroczystości, prowadzonej przez redaktora TTM p. Adama Hebla, odbyła się w Gimnazjum Publicznym im. Pisarzy Kaszubsko-Pomorskich w Luzinie, gdzie podczas koncertu chórzyści zaprezentowali w języku kaszubskim zarówno utwory religijne, patriotyczne, jak i biesiadne. Część utworów, w tym premierowe wykonanie pieśni "Aniele Bóźi" (sł. K. Jastrzębski, muz. T. Fopke) zaśpiewano z akompaniamentem akordeonu, na którym grał współpracujący z chórem podczas licznych występów w kraju i za granicą, Ryszard Borysionek. Znaną pieśń ks. A. Peplińskiego "W kaszebsczich stronach" chór wykonał wspólnie wraz z licznie przybyłymi na uroczystość byłymi chórzystami, zaś ze szczególnym aplauzem publiczności spotkała się kaszubska wersja utworu "Time to Say Goodbye" wykonana przez Alicję i Pawła Dampc.

Swoją obecnością uroczystość zaszczycili: Wójt Gminy Luzino p. Jarosław Wejer, Zastępca Wójta p. Marzena Meyer, przedstawiciele Oddziału Gdańskiego Polskiego Związku Chórów i Orkiestr Dętych: p. Janina Kierszk i Danuta Bałamucka, sponsorzy chóru: Prezes Banku Spółdzielczego w Krokowej p. Zygmunt Dudek, Rada Sołecka Luzino, właściciel piekarni "Kaszubska" z Luzina p. Kazimierz Meyer, Nadleśniczy Nadleśnictwa Strzebielino z s. w Luzinie p. Mariusz Kaliszewski, delegacje chórów zrzeszonych w Radzie Chórów Kaszubskich, Prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego o/ w Luzinie p. Sławomir Klas, dyrektorzy luzińskich szkół: p. Kazimierz Bistroń i Dariusz Rompca, Prezes Stowarzyszenia Inicjatyw Obywatelskich "Pro Bono" p. Zofia Botulińska oraz mieszkańcy gminy. Szczególnie wzruszona zaproszeniem oraz odśpiewaniem "plurimos annos" była najstarsza luzińska chórzystka p. Teodora Sychowska. Pisemne gratulacje m.in. przysłano od Posłów na Sejm RP p. Jerzego Budnika i Kazimierza Plocke oraz Starosty Wejherowskiego p. Józefa Reszke. Oprócz licznych kwiatów, gratulacji i prezentów od zaprzyjaźnionych chórów i gości, z okazji jubileuszu, Oddział Gdański Polskiego Związku Chórów i Orkiestr Dętych przyznał członkom chóru odznaki Honorowe. "Złotą" odznakę otrzymali: Teodora Bliźniuk, Alicja Dampc, Stefan Doering, Tomasz Fopke, Danuta Klocka, Janina Kobiela, Jadwiga Labudda, Mieczysław Labudda, Stanisława Naczk, Stanisław Perszon, Małgorzata Pobłocka i Irena Sirocka. "Srebrną" odznakę otrzymał chór "Lutnia", a także Elżbieta Doering, Krystyna Dzenisz, Krystyna Klein, Teresa Lebiecka, Zofia Mielke, Jan Schulz, Dariusz Semak, Krystyna Sikora i Ryszard Tobias, natomiast "Brązową": Bogumiła Brzezińska, Paweł Dampc, Maria Gajowska, Dorota Kotłowska, Krystyna Meyer, Teresa Migowska i Ewa Tempska.

Chór "Lutnia" prowadzony od 14 lat przez znanego poetę, pisarza i kompozytora kaszubskiego p. Tomasza Fopke, liczy obecnie 37 członków, w tym 13 mężczyzn i 24 kobiety. Rozpiętość wieku jest ogromna: począwszy od uczennic gimnazjum, a skończywszy na emerytach. Podczas uroczystości historię chóru przypomniał główny organizator uroczystości - długoletni prezes chóru p. Zygmunt Brzeziński.

O działalności Chóru "Lutnia", która jest kontynuacją tradycji śpiewaczej sięgającej roku 1895, kiedy jako jedno z nielicznie działających na terenach zaboru pruskiego zawiązało się w Luzinie Towarzystwo Śpiewacze "Lutnia" będzie można już w grudniu bieżącego roku przeczytać w wydawanej przez chór publikacji książkowej nt. historii ruchu śpiewaczego w Luzinie.

>>> Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z 20-lecia chóru "Lutnia" <<<
(Zdjęcia GOK Luzino)


Opr. Alicja Hinz



*


Medal dla "Lutni"










Uchwałą nr IV/XXXV/444/14 z dnia 29 sierpnia 2014r Rady Powiatu Wejherowskiego, chór "Lutnia" z Luzina, otrzymał medal "Za zasługi dla Powiatu Wejherowskiego". Wręczenie medalu odbyło się na uroczystej sesji R.P. w dniu 28 września 2014r. w Sali Urzędu Powiatowego w Wejherowie. W imieniu chórzystów medal odebrali Zofia Mielkie i Jan Schulz.











*


BIESZCZADY
Kozłówka - Łańcut - Solina - Komańcza


W dniach 16-21 lipca chórzyści luzińskiej ""LUTNI" wyruszyli na coroczny wypoczynek. Tym razem były to Bieszczady. Już na początku naszego wyjazdu wytworzyła się wspaniała atmosfera, do której przyczynił się nasz kierowca, przyjeżdżając z godzinnym opóźnieniem. Po 7 godzinach podróży dojechaliśmy do pierwszego celu naszej wycieczki , do miejscowości Kozłówka, gdzie znajduje się przepiękny pałac rodziny Zamoyskich. Wnętrza pałacu zachowały autentyczny wystrój z przełomu XIX i XX wieku co jest rzadkością nie tylko w Polsce, ale także w Europie. Obecnie pałac jest siedzibą muzeum. Cały zespół pałacowo- parkowy został wpisany w 2007r. na listę Pomników historii.

Po kilkugodzinnym zwiedzaniu udaliśmy się w dalszą trasę - do Białki na nasz pierwszy nocleg.

Następnego ranka wyruszyliśmy do Łańcuta, gdzie mieliśmy zarezerwowane zwiedzanie zamku, powozowni oraz stajni. Zamek w Łańcucie to jedna z najpiękniejszych rezydencji magnackich w Europie. Rozkwit życia muzycznego w łańcuckim zamku zapoczątkowała Izabella (z Czartoryskich) Lubomirska. Do dnia dzisiejszego organizowane są tam koncerty muzyki kameralnej. W zamku tym kręcono również sceny do znanych polskich filmów m.in. Trędowatej i Hrabiny Cosel. W godzinach popołudniowych dotarliśmy do wspaniałego hotelu 'EwKa" w Myczkowie, gdzie mile nas przywitano i bardzo sprawnie obsłużono.

Następnym punktem naszej wyprawy w Bieszczady, była miejscowość Polańczyk, skąd wypłynęliśmy w rejs po Jeziorze Solińskim z niezapomnianą piosenką "Zielone Wzgórza nad Soliną". Mieliśmy okazję podziwiać piękne krajobrazy będące niezwykłym dziełem natury. Tego dnia zwiedziliśmy także wnętrze największej zapory wodnej w Polsce. Tama ta została wybudowana w 1968r. jest ogromna i robi wrażenie. Po kilku godzinach spędzonych w Solinie pojechaliśmy do niezwykłego Ogrodu Biblijnego (żywa księga Biblii) w Myczkowcach. Ogrody takie powstają na całym świecie aby pokazać charakter Ziemi Świętej, na której żył i nauczał Jezus Chrystus. Zwiedzający ma tu możliwość odnalezienia konkretnych cytatów z Biblii nawiązujących do konkretnych wydarzeń zarówno ze starego jak i nowego testamentu. Kolejny dzień przywitał nas bardzo słonecznie, więc postanowiliśmy wyruszyć na Połoninę Wietlińską aby kamienistym szlakiem dotrzeć do schroniska "Chatka Puchatka", które mieści się na 1228m ( n.p.m.). Dla wytrwałych nagrodą było podziwianie przepięknej panoramy. Niewiele jest w Polsce miejsc równie pięknych jak Bieszczady.

Po dłuższym odpoczynku wyruszyliśmy pod pomnik gen. Karola Świerczewskiego, który mieści się w Jabłonkach. Ustawiony jest w miejscu gdzie zginął generał. Podczas pobytu we wschodnio -południowej Polsce zawitaliśmy także do klasztoru sióstr Nazaretanek w Komańczy, w którym był internowany Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński. Miejsce to jest jednym z najurokliwszych zakątków Polski.

Na zakończenie naszej wycieczki odwiedziliśmy Muzeum. Przyrodniczo - Łowieckie "Knieja" w Nowosiółkach. Znajduje tam się największa kolekcja poświęcona tematyce myśliwskiej. Bardzo bogato zaprezentowane zostało - w poszczególnych fazach wzrostu - poroże jelenia i sarny europejskiej. W zbiorach znajdują się trofea łowieckie nie tylko z naszych rodzimych stron, ale są także z Syberii i z Laponii (piękne poroże renifera).

Na tym, niestety, nasza kilkudniowa przygoda w Bieszczadach dobiegła końca i nadszedł czas powrotu do codzienności. Ale zanim do nastąpiło, postanowiliśmy zobaczyć jeszcze jedno urokliwe miejsce, a mianowicie ruiny zamku Ossolińskich w Ujeździe - Zamek Krzyżtopór. Są to największe ruiny w Polsce. Zamek swoją świetnością cieszył się tylko przez kilkanaście lat. Potem został doszczętnie zniszczony w czasie potopu szwedzkiego. Jednak spacer wśród tych olbrzymich ruin, możliwość przyjrzenia się z bliska, dostarcza niezwykłych emocji i jeszcze dziś można poczuć ogrom tej potężnej wówczas budowli.

Pełni wrażeń i nowych doświadczeń, ale także zmęczeni, a to za sprawą upałów (32° C w cieniu) jakie nam towarzyszyły podczas tygodniowej podróży, naszym ""wesołym autobusem" wróciliśmy do swoich domów.

Wszyscy uczestnicy wycieczki, pragną serdecznie podziękować prezesowi chóru "Lutnia" - Zygmuntowi Brzezińskiemu za zorganizowanie wspaniałego wyjazdu i czekają z niecierpliwością na następny, który będzie - niebawem - bo już za rok.

>>> Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z wycieczki chóru w Bieszczady <<<


Kronikarz Chóru
Małgorzata Pobłocka



*


CHÓR LUTNIA NA PODLASIU


Podlasie – pogranicze kultur, religii i narodów.


Jako członkowie luzińskiej „LUTNI” wraz z naszymi sympatykami, tegoroczny wypoczynek postanowiliśmy spędzić na nieznanym nam jeszcze Podlasiu.

Trasa wycieczki prowadziła śladami trzech kultur. Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy od zwiedzania Wielkiej Synagogi, która mieści się w małym miasteczku o nazwie Tykocin. Uważana jest ona za drugą co do wielkości w Polsce. Aktualnie mieści się tam muzeum judaizmu. Następnie wyruszyliśmy szlakiem tatarskim do Kruszynian, gdzie obejrzeliśmy najstarszy w Polsce drewniany meczet od środka (po uprzednim zdjęciu obuwia). Opiekun meczetu ( jeden z tamtejszych Tatarów) bardzo ciekawie opowiadał nam o obyczajach i historii nielicznych już dziś polskich tatarów oraz o współczesnym życiu muzułmanów w Polsce, a przy tym potrafił każdego rozśmieszyć. Mieliśmy, także okazję zobaczyć stary muzułmański cmentarz – mizar.

Kruszyniany to jedno z najstarszych skupisk islamu w Polsce. Niedaleko meczetu znajduje się gospodarstwo agroturystyczne „Tatarska Jurta”, gdzie można było degustować potrawy kuchni tatarskiej, co z wielką przyjemnością zrobiliśmy, tym bardziej, że byliśmy po długim spacerze w Silvarium ( rodzaj śródleśnego ogrodu z atrakcjami przyrodniczymi na świeżym powietrzu oraz mini muzeum zwierząt) w puszczy Knyszyńskiej. Następnym naszym przystankiem na szlaku było miasto Hajnówka. Znane jest przede wszystkim z licznych cerkwi, ponieważ jak prawie całe Podlasie jest tutaj około 70% prawosławia. Najciekawszym obiektem jest tzw. sobór św. Trójcy (odpowiednik naszej katedry). Jest to piękna, współcześnie wybudowana prawosławna świątynia, o której z wielkim zaangażowaniem opowiadał nam uduchowiony batiuszka ( ksiądz prawosławny). To właśnie w tym miejscu , ze względu na niezwykłą akustykę, odbywają się coroczne Dni Muzyki Cerkiewnej. Jest to największy nie tylko w Polsce, ale i w Europie festiwal propagujący muzykę cerkiewną.

Wędrując dalej w kierunku Białowieży, natknęliśmy się na „ Krainę Otwartych Okiennic”. Jest to przykład pięknej, wiejskiej zabudowy charakteryzującej się przede wszystkim starą, oryginalną architekturą, pozostałą po dawnym osadnictwie rosyjskim. Na koniec naszej wycieczki śladami trzech kultur, zwiedziliśmy „Świętą Górę” w Grabarce. Tam też znajduje się przepiękna, bogato zdobiona cerkiew. Jest to prawosławne sanktuarium, gdzie licznie przybywają pielgrzymi. Miejsce to jest porównywane do katolickiej Jasnej Góry.

Będąc na Podlasiu nie można nie zwiedzić Rezerwatu Pokazowego Żubrów oraz pięknych miejsc w puszczy Knyszyńskiej czy też w puszczy Białowieskiej. Można tutaj odnaleźć ciszę i spokój oraz pooddychać naprawdę czystym leśnym powietrzem.

W planie naszego wyjazdu, mieliśmy również zwiedzanie Białegostoku z najciekawszym zabytkiem jakim jest Pałac Branickich z przepięknym ogrodem. Mogliśmy go podziwiać w pełnej krasie spacerując po nim. Pałac Branickich to jedna z najlepiej zachowanych rezydencji magnackich epoki saskiej na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej w stylu późnobarokowym. Nasze kroki w Białymstoku skierowaliśmy również do katedry NMP oraz na rynek miejski z fragmentem szlaku Esperanto. To właśnie mieszkaniec tego miasta Ludwik Zamenhof utworzył międzynarodowy język Esperanto. Poznaliśmy jego historię dzięki naszej wszechwiedzącej p. przewodnik, która oprócz bardzo licznej i interesującej wiedzy obdarzała nas także, nieprzerwanie ciepłym, serdecznym uśmiechem.

W ostatnim dniu naszej wycieczki, w drodze powrotnej, zawitaliśmy do Augustowa, gdzie odbyliśmy krótki rejs kanałem augustowskim - częściowo szlakiem papieskim. Po zakończonym rejsie, zwiedziliśmy jeszcze kilka ciekawych miejsc w tym mieście. Tam też, pożegnaliśmy śpiewająco naszą przewodniczkę. To dzięki niej, przeżyliśmy interesującą i kształcącą wyprawę podczas, której poznaliśmy miejsca kultu judaizmu, prawosławia i islamu oraz zapoznaliśmy się z wielokulturowością regionu podlaskiego.

Na koniec naszych wspomnień, kilka słów o miejscu, gdzie przebywaliśmy na noclegach a mianowicie o Centrum Pielgrzymkowo- Turystyczne „ Święta Woda”. Otóż, jest to Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej z cudownym źródełkiem uzdrawiającej wody, niedaleko Białegostoku. Jest to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na Podlasiu. Pięknie zagospodarowany teren, przy którym powstała Góra Krzyży nawiązująca do Góry Krzyży w Szawlach ( Litwa) oraz prawosławnej Góry Krzyży w Grabarce ( mieliśmy okazję być w obu tych miejscach). „Święta Woda „ staje się ważnym miejscem na religijnej mapie polskich sanktuariów maryjnych.

Kilka dni spędzonych w jednym z najciekawszych pod względem kulturowym, wyznaniowym i obyczajowym regionów Polski, wywarły na nas niesamowite wrażenia. Mogliśmy choćby na chwilę przenieść się w inny świat.

W imieniu chórzystów i pozostałych uczestników wycieczki, pragnę podziękować naszemu prezesowi p. Zygmuntowi za zorganizowanie tak bardzo pouczającej wycieczki.

>>> Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z wycieczki chóru na Podlasiu <<<


Kronikarz Chóru
Małgorzata Pobłocka



*


SPOTKANIE OPŁATKOWE


20 grudnia 2012r. członkowie chóru spotkali się na tradycyjnym opłatku. Uroczystość rozpoczęto odczytaniem fragmentu Pisma Świętego, który w języku kaszubskim przedstawiła kol. Maria Gajowska. Członkowie chóru po wspólnym odśpiewaniu kolędy, składali sobie wzajemne życzenia łamiąc się opłatkiem. Po części duchowej rozpoczęto biesiadowanie przy suto zastawionym stole. Potrawy wigilijne przygotowali sami chórzyści, przy tym wykazali się wspaniałymi umiejętnościami kulinarnymi. Swoją obecnością zaszczycił przyjaciel chóru ks. Jan Minkiewicz. We wspaniałej atmosferze przy śpiewaniu kolęd upłynął wieczór ostatniej próby w 2012r.

*


ZEBRANIE SPRAWOZDAWCZE CHÓRU ZA 2012 ROK


W dniu 29 listopada odbyło się zebranie członków chóru podsumowujące działalność w 2012r. Sprawozdanie przedstawił prezes chóru p. Zygmunt Brzeziński. Podziękował w nim wszystkim członkom za aktywny i pełen poświęcenia udział w próbach oraz podczas wyjazdu na koncerty. Uwzględnił także rekordową ilość koncertów (31). Szczególne podziękowania przekazał członkom Zarządu. Skarbnik chóru p. Jadwiga Labudda przedstawiła sprawozdanie finansowe, a dyrygent chóru p. Tomasz Fopke zamierzenia artystyczne chóru na rok przyszły.

*


LUTNIA W RZYMIE


W dniach 5-15 lipca 2012r chór „Lutnia” z Luzina przebywał na pielgrzymko - wycieczce we Włoszech. Naszym gościem specjalnym był wikariusz z naszej parafii, ks. Jan Minkiewicz. Pierwszy dzień to przejazd przez Częstochowę do Brna w Czechach, gdzie mieliśmy nocleg. Po drodze dosiadł się do wycieczki pilot, pan Wojtek, który wspaniale opiekował się nami przez cały pobyt za granicą. Drugiego dnia przejazd przez Austrię i wspaniałe góry Alpy, do Padwy, gdzie odmówiliśmy modlitwę przy grobie Św. Antoniego. Po noclegu w hotelu udaliśmy się do Pizy. To niewielkie miasteczko położone nad rzeką Arno słynie na całym świecie z Krzywej Wieży. Oprócz niej znajduje się tam też piękna Katedra oraz Baptysterium. W godzinach wieczornych dotarliśmy do hotelu Ciampino pod Rzymem. Hotel urzekł nas basenem (dla większości super przyjemność) oraz bliskością lotniska, także z dużym zainteresowaniem oglądaliśmy starty i lądowania samolotów. Pierwszy dzień pobytu w Rzymie to istny maraton. Przy blisko 40-stopniowym upale, zwiedzaliśmy starożytny Rzym począwszy od Koloseum, aż do Panteonu. Przed odwodnieniem ratowały nas kraniki z wodą pitną, których w Rzymie jest pod dostatkiem. Na godz. 18.00 mieliśmy uzgodnioną Mszę Św. W kościele polskim pod wezwaniem Św. Stanisława. Mimo zmęczenia po całodziennej wędrówce wspaniale zaśpiewaliśmy zarówno podczas Mszy Św. jak i podczas krótkiego koncertu. Śpiewaliśmy po polsku i kaszubsku, co zauważył ks. Proboszcz. Dużą sensację stworzyliśmy w autobusie komunikacji miejskiej, gdzie podczas powrotu do hotelu śpiewaliśmy nasze znane piosenki biesiadne. Zdobyliśmy sympatię wielu pasażerów, którzy nagrywali nasz śpiew, a także dzwoniąc do swoich znajomych. Drugi dzień w Rzymie to pobyt w Watykanie. Największym przeżyciem było dla nas uczestniczenie we Mszy Św. przy grobie Błogosławionego Ojca Św. Jana Pawła II. Mszę odprawił nasz wikary - ks. Jan. Tym samym stał się pierwszym księdzem z Luzina który odprawił Mszę Św. przy grobie naszego papieża. Chór rozpoczął swój śpiew pieśnią St. Moniuszki „Ojcze z niebios”, jednak po pierwszej zwrotce musieliśmy przerwać, gdyż ochroniarz kategorycznie zabronił chórowi śpiewania. Nie pomogły tłumaczenia, że mamy zgodę. Chórzyści byli zniesmaczeni tą sytuacją. Po Mszy Św. zwiedzano Bazylikę i plac Św. Piotra. Następnie Katedra Laterańska oraz Święte Schody, którymi według legendy Jezus wchodził do komnaty Piłata. Następnego dnia wyruszyliśmy w dalszą drogę na południe. Pierwszym przystankiem było Monte Cassino. W klasztorze na górze w kaplicy Św. Bernarda odprawiona została Msza Św. przez ks. Jana. Wreszcie mogliśmy dać popis naszym śpiewackim umiejętnością, co ściągnęło uwagę wielu turystów. Następnie udaliśmy się na cmentarz Żołnierzy Polskich, gdzie po złożeniu kwiatów i zapaleniu zniczy odśpiewaliśmy pieśń „Czerwone maki na Monte Cassino”. Dalsza podróż przebiegała przez Neapol (strasznie brudne miasto) i wjazd na wulkan Wezuwiusz. Po dojeździe na parking dalszą drogą w upale, ścieżką po żużlu i popiołach udaliśmy się pieszo do samego krateru. Krater zrobił na nas niesamowite wrażenie. Wyobrażaliśmy sobie gotującą się lawę w jego czeluściach. Zjazd z Wezuwiusza to popis umiejętności kierowcy autobusu. Trzeba być mistrzem kierownicy i mieć nie lada odwagę, żeby zjechać po tak stromej, krętej i wąskiej drodze. Bezpieczny zjazd zawdzięczamy naszemu kierowcy p. Jasiowi. Dzień siódmy to wycieczka promem na wyspę Capri. Po przybyciu na nią wreszcie odpoczęliśmy, zażywając kąpieli w Zatoce Neapolitańskie i 4 godzinnego odpoczynku na plaży. Po odpoczynku rozpoczęto zwiedzanie wyspy od wjazdu kolejką górską na wzgórza, skąd roztaczał się wspaniały widok na okolicę. Dopełnieniem dnia był rejs statkiem wokół wyspy. To co tam ujrzeliśmy wprawiło nas w zawrót głowy. Zatoczki, groty, przesmyki, zmieniające się kolory wody, roślinność, skały i budowle na skałach, to cuda które będziemy pamiętać do końca życia. Następny dzień to przejazd do Asyżu. Miasto kojarzące się ze Św. Franciszkiem i Św. Klarą. Zwiedzanie Asyżu zajęło nam blisko cztery godziny, po czym udaliśmy się w podróż w kierunku Wenecji. Ostatni dzień pobytu na Ziemi Włoskiej poświęcony został zwiedzaniu właśnie tego, położonego na wodzie miasta, które urzekło nas wąskimi ulicami, niezliczonymi mostami, urokliwymi zakątkami, ciekawym budownictwem, oraz wszechobecnością niezliczonej ilością turystów. I tak, po tygodniowym pobycie we włoskim żarze i spiekocie w godzinach wieczornych rozpoczęliśmy nocną podróż do domu przez Austrię i Słowację. Pierwszym przystankiem było Zakopane. Mimo zmęczenia, wieczorek towarzysko-taneczny w pięknej góralskiej chacie uważamy za udany. Wszyscy bawili się znakomicie. W ostatni dzień wycieczki, jako że wypadł w niedzielę, udaliśmy się do Sanktuarium MB Ludźmierskiej na Mszę Św. Ok. godz.24.00 dojechaliśmy zadowoleni i szczęśliwi do ukochanego Luzina.

W imieniu chórzystów pragnę podziękować wszystkim, którzy pomogli zorganizować wyjazd. Szczególnie Wójtowi i Radzie Gminy w Luzinie, Radzie Sołeckiej z Luzina, Prezesowi Banku Spółdzielczego w Krokowej, firmie El Professional - Mariusz Maszota oraz Nadleśniczemu Nadleśnictwa Luzino za wsparcie finansowe.

>>> Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z wycieczki chóru do Włoch <<<


Prezes Chóru Lutnia z Luzina
Zygmunt Brzeziński



*


GRAND PRIX DLA LUTNI


Po raz szósty Stowarzyszenie Kaszubski Regionalny Chór „Morzanie” z Dębogórza zorganizowało festiwal kolęd kaszubskich. We środę 28 grudnia daliśmy koncert kolęd w kościele św. Jakuba w Lęborku. Drugi dzień czwartek 29 grudnia odbyły się przesłuchania w ramach festiwalu przed profesjonalną komisją. Chór „Lutnia” okazał się najlepszym zespołem zdobywając tytuł Grand Prix ,oraz nagrodę w wysokości 1500 zł ufundowaną przez Wójta Gminy Kosakowo. Usłyszeliśmy też wiele ciepłych słów pod naszym adresem od znanych dyrygentów i znawców śpiewu. Rok 2011 chór „Lutnia” zakończył wspaniałym sukcesem co niezmiernie uradowało wszystkich chórzystów.

*


Wyjazd na Litwę


„Podróż do Wilna - to wyprawa do źródeł legendy”

Czesław Miłosz, 1992 r.



Jako chórzyści luzińskiej „Lutni „ w dniach od 2 do 6 lipca mieliśmy okazję gościć na litewskiej ziemi.

Część z nas pojechała tam z sentymentem - bo po raz drugi, albo i trzeci, a część z zaciekawieniem. Po przybyciu do Wilna, przywitała nas sympatyczna pani przewodnik, z którą rozpoczęliśmy zwiedzanie od jednego z ważniejszych miejsc w mieście - Ostrej Bramy. Kolejnym etapem naszej pieszej wędrówki była Starówka Wileńska – nazywana barokowym arcydziełem, gdzie można było przyjemnie pospacerować wąziutkimi uliczkami Starego Miasta, którymi niegdyś chodzili i gdzie mieszkali wybitni Polacy ( A. Mickiewicz, J. Słowacki).

Ponadto Wilno to miasto licznych kościołów różnych wyznań religijnych, które są niejednokrotnie nazywane „klejnotami” Starówki Wileńskiej, jak choćby kościół św. Anny, polski kościół św. Ducha, Katedra Wileńska czy Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, gdzie obecnie znajduje się oryginalny obraz „ Jezu ufam Tobie” namalowany wg wizji siostry Faustyny. Natomiast prawdziwą „perłą baroku” nazywany jest kościół św. Piotra i Pawła. Warto także zobaczyć przepiękną cerkiew św. Ducha . Jest to miejsce prawosławnych pielgrzymek do grobu trzech męczenników, uznanych za świętych.

Podczas zwiedzania Wilna nie można zapomnieć o Uniwersytecie Wileńskim, który jest jedną z najstarszych uczelni europejskich. Tutaj niegdyś mieściło się centrum kultury polskiej na Litwie.

Wszystkie te miejsca urzekały nas i zachwycały swoją przepiękną architekturą. Po trudzie zwiedzania należała się chwila odpoczynku, którą można było spędzić w restauracji czy kawiarence przy degustacji tradycyjnej litewskiej kuchni.

Następnym punktem naszej wyprawy było Wzgórze Trzech Krzyży oraz wieża telewizyjna z obrotową kawiarenką na wysokości 165 m, skąd w słoneczne dni widać rozległą panoramę nie tylko miasta, ale także i okolic.

Z turystycznych szlaków Litwy na szczególną uwagę zasługuje Góra Krzyży uznawana za symbol katolickiej Litwy. Jest to jedno w swoim rodzaju sanktuarium pod gołym niebem, oddalone około 200 km od Wilna w pobliżu miejscowości Szawle. Odwiedzający to miejsce (w tym także i my) ustawiają przywieziony ze sobą krzyż pośród tysięcy już tam istniejących. Znajduje się tam również krzyż papieski, który został umieszczony na pamiątkę wizyty naszego papieża Jana Pawła II.

Będąc na Litwie nie można nie zwiedzić miejsca szczególnego dla wszystkich Polaków, a mianowicie cmentarza na Rossie, gdzie spoczywają wybitni i zasłużeni. Przy wejściu na jego teren znajduje sie grób matki J. Piłsudskiego, w którym została złożona urna z sercem Marszałka. Idąc dalej jego alejkami, można było znaleźć znakomite nazwiska z życia społecznego czy kulturalnego. To tutaj, mogliśmy jeszcze raz przerobić niezwykłą lekcję polskiej historii.

Goszcząc na ziemi litewskiej warto odwiedzić również dawną stolicę Litwy – Troki. Jest to malownicze miasteczko położone wśród niepowtarzalnej przyrody litewskich jezior. Największą atrakcją jest znajdujący się na wyspie zamek Wielkich Książąt Litewskich. Miłe chwile można tam także spędzić, spacerując wzdłuż ulicy karaimskiej, zapoznając się z kulturą Karaimów, którzy kiedyś bardzo licznie zamieszkiwali te tereny.

Nasz wyjazd na Litwę był nie tylko rekreacyjno- turystycznym spędzeniem czasu. Mieliśmy zaplanowane również występy artystyczne. Na tę szczególną okazję, przygotowaliśmy kilkanaście pieśni, które mogliśmy zaprezentować na mszach św. oraz w krótkich koncertach. Przedstawione one zostały nie tylko w języku polskim, ale również w naszym języku regionalnym - kaszubskim, co niewątpliwie na wileńskiej ziemi jest rzadkością. Nasze występy – w podwileńskim miasteczku – Niemęczyn jak i w Wilnie w polskojęzycznym kościele św. Ducha, zostały gorąco przyjęte przez słuchaczy, co nas mile zaskoczyło.

Wielkim przeżyciem i zaszczytem dla chórzystów był koncert w kaplicy przed cudownym obrazem MB Ostrobramskiej, gdzie miejscowy organista przyrównał nasz śpiew do „promyku słońca”. Tam też mieliśmy czas na zadumę i modlitwę.

Na zakończenie naszego pobytu na Litwie, zawitaliśmy do miejscowości Turgiele, do polskiej szkoły zaprzyjaźnionej z naszym luzińskim gimnazjum. Przywitano nas bardzo serdecznie bukiecikami polnych kwiatów, co niezmiernie nas wzruszyło. Po koncercie, który został przygotowany przede wszystkim z myślą o Polakach tam mieszkających, p. dyrektor zaprosiła nas do zwiedzania przyszkolnego muzeum. Spotkanie w turgielskiej szkole było możliwe dzięki p. Marii Gajowskiej, która od lat współpracuje z tamtejszą dyrekcją i młodzieżą szkolną.

Wizyta ta, niestety, była ostatnim punktem naszej wycieczki po Wileńszczyźnie. Pełni, już tylko wspomnień i z nowym bagażem wiedzy, wyruszyliśmy w drogę powrotną, która za sprawą naszego „niezmordowanego” akordeonisty p. Edka Klas, była bardzo rozśpiewana.

Pragnę, także w imieniu wszystkich chórzystów, skierować słowa podziękowania dla naszego prezesa p. Zygmunta Brzezińskiego, który zorganizował ten wyjazd. Było to zaledwie kilka dni, ale jakże udane i pełne niezapomnianych wrażeń.

Kronikarz chóru
Małgorzata Pobłocka



*


W dniach 2-6 lipca br. chór planuje wyjazd na swoje turne do Wilna. W programie m.in występ w polskim kościele w Wilnie, zaśpiewanie podczas Mszy Św. w kaplicy Matki Bożej Ostrobramskiej, wizyta w Turgielach – gminie współpracującą z naszą gminą. W programie również zwiedzanie Wilna, Szawle – góra krzyży, Szydłów - Sanktuarium Maryjne, Troki - Zamek Krzyżacki.

*


17 stycznia niespodziewanie na naszej próbie zjawił się znany artysta, piosenkarz, lider zespołu „Leszcze” Maciej Miecznikowski wraz z ekipą telewizyjną. Artysta poszukiwał kandydatów do nowego programu muzycznego TV-2 pt. „Bitwa na głosy” Jako że Maciej pochodzi z Kaszub zaśpiewaliśmy mu po kaszubsku pastorałkę pt.” Witaj , witaj gościu miły” co wywołało łezkę wzruszenia. Do programu zakwalifikował się nasz dyrygent p. Tomasz Fopke, któremu życzymy zwycięstwa i pierwszej nagrody. Na zakończenie p. Maciej zaśpiewał specjalnie dla nas piękną piosenkę z repertuaru Wioletty Villas „Nie ma miłości bez zazdrości”. Spotkanie przebiegało w miłej i serdecznej atmosferze.

*



Powrót do treści | Wróć do menu głównego